korowód/winobranie

Korowód- w tym roku chyba znów sie nie uda…

Ostatnio pisałem dwa artykuły o tym jak niezbyt udane jest nasze wibnobranie. Próbowano reaktywować korowód, ale wyszła kiszka w stylu starych kronik filmowych (które chyba starano się odtworzyć, bo prawie tak samo wyszło- taka impreza z myszką). Nie wiem, ja tam jeżdżę co roku na największy korowód Europy, Notting Hill, gdzie bawi się na ulicach … Czytaj dalej

korowód/winobranie

Mniej procentów więcej tańca

Ostatnio widziałem dwa korowody: ten zielonogórski – krótki i mocno alkoholowy, oraz londyński – mocno religijny, gromadzący milionową publikę największego ulicznego festiwalu w Europie. W Zielonej Górze mamy dwa święta: Bachanalia i Winobranie. Brakuje za to takiego festiwalu, który propagowałby po prostu zabawę. Londyński Notting Hill to festiwal w zasadzie religijny, na którym wszyscy tańczą … Czytaj dalej

korowód/winobranie

Korowód: zróbmy go jako imprezę także dla młodych mieszkańców osiedli

Już bardzo, bardzo dawno temu apelowałem o to, aby przy robieniu winobraniowego korowodu nie odkrywać na nowo Ameryki, ale wzorować się na tym co się robi od lat na Zachodzie. Nie wiem jak czytelnicy ale my jeździmy na takie uliczne karnawały i korowody. Na pewno wybiorę się jak co roku na Karneval der Kulturen do … Czytaj dalej

korowód/winobranie 2005

A może porządny korowód jako główną atrakcję Winobrania?

Jak wam się podobało Winobranie 2005? Mi brakowało czegoś centralnego, jakiegoś takiego eventu na który trzeba iść zobaczyć. Kiedyś to był korowód, potem jakieś widowisko, ale w tym roku chyba bardzo blade było, bo mało kto się tam wybierał. Część imprez to chętnie bym odwiedził (np. występ tutejszych bębniarzy z grupy Tupot Białych Mew) ale … Czytaj dalej

korowód/winobranie

Korowód powinien być główną atrakcją Winobrania!

Mnie w zasadzie interesuje tylko sprawa korowodu. W innych miejscach świata ów korowód jest tak naprawde sensem i głównym magnesem ludzi do takiej imprezy. Sam odwiedzam od jakiegoś czasu Notting Hill Carnival i właśnie to korowód, a nie jarmarki, ściąga tam największe rzesze ludności. Obecnie jest to jeden z największych festiwali świata, ba, największy festiwal … Czytaj dalej

korowód/winobranie/winobranie 2006

Mniej procentów, więcej tańca

Fot. Te niekończące się masy to widzowie korowodu w londyńskim Notting Hill, 2006 rok (wikimedia) W 2006 roku widziałem dwa korowody: ten zielonogórski – krótki i mocno alkoholowy, oraz londyński – mocno religijny, gromadzący milionową publikę największego ulicznego festiwalu w Europie. W Zielonej Górze mamy dwa święta: Bachanalia i Winobranie. Brakuje za to takiego festiwalu, … Czytaj dalej

korowód/soca/winobranie/winobranie 2006

Z korowodu w korowód

Z ciekawości zajrzałem na nasz winobraniowy korowód w 2006 roku, dopiero co wróciwszy z największego korowodu Europy- londyńskiego Notting Hill. Jestem przerażony. W Zielonej Górze reaktywowano coś robione odgórnie, nie oddolnie. Karnawał w Zielonej Górze był do tego stopnia imprezą reaktywowaną po latach, że nawet prowadzący go mieli głos jak z kroniki filmowej. Odtworzyli kronikę … Czytaj dalej